Mimo, że jestem zwykłym, małym człowieczkiem moja twórczość płynie prosto z serca. Jest bardzo trudnym zadaniem urzeczywistnić wizję, którą nosi się w sobie. Tak jak matka rodzi dziecko, tak ja jako artysta pomagam bezkształtnym obrazom nabrać kształtu i wdzięku. Z jednej strony jest to sama przyjemność, ale z drugiej nieodłącznie towarzyszy temu procesowi trud i wysiłek. Moja twórczość pragnie uzewnętrzniać się każdego dnia, nie pozostawiając mi innego wyboru jak po prostu zostać malarzem.